Krajowe Stowarzyszenie Pomocy Szkole

KONTAKT

Krajowe Stowarzyszenie Pomocy Szkole
Ul. Mokotowska 67A
00-930 Warszawa
Poland
tel. +48 0-22 622 70 15
tel./fax +48 0-22 622 70 16
ksps@free.ngo.pl

 

Prasa - napisano o nas:

Nr 16- Kwiecień 2004

Ruch Pomocy Szkole już 20 lat propaguje naukę bez udziwnień edukacyjnych. I ciągle z sukcesami

Siłaczka wraca do łask

Barbara Przybysz po raz kolejny wygładza wstążki. To ostatnie przygotowania do uroczystości. Szkoła Podstawowa nr 1 w Kutnie, w której jest dyrektorką, zostanie przyjęta do Klubu Przodujących Szkół. - Dzieci są dumne. Taki klub kojarzy im się z wyróżnieniem, a one bardzo chcą być doceniane - mówi Barbara Przybysz i podkreśla, że pierwsze wzmianki o jej szkole pochodzą z 1764 roku. Dziś 86 nauczycieli, głównie mianowanych, uczy prawie 1200 uczniów. Najpierw, dwadzieścia lat temu powołano Ruch Pomocy Szkole, później wyłoniło się z niego Krajowe Stowarzyszenie Pomocy Szkole i Klub Przodujących Szkół. Nazwy dość konserwatywne, bez próby kokietowania młodzieży i pedagogów. A jednak udało się zrobić wiele dobrego w zgrzebnych latach 80., potem przetrwać przełom, nie dać się zniszczyć jako relikt PRL i wreszcie w XXI wieku rozwinąć się znakomicie. Stowarzyszenie - solidne, ceniące pracę u podstaw, bez udziwnień edukacyjnych przeżywa renesans. W czasach szkolnej agresji i bezradności pedagogów do łask wracają tradycyjne metody wychowawcze - to dewiza Zofii Grzebisz-Nowickiej, posłanki SLD, przewodniczącej Stowarzyszenia, która zawsze podkreśla, że kontynuuje to, co zaczęli jej poprzednicy - prof. Zbigniew Gertych i dr Tadeusz Szelachowski..

Z czynów społecznych do konkursów

- Jedynym pomysłem na konflikty w szkole jest szybka reakcja - dodaje Barbara Przybysz. I choć rzadko musi interweniować, problemy rozwiązywane są przy podniesionej kurtynie - głos mają i uczniowie, i nauczyciele, i rodzice. Metoda prosta i skuteczna. Poza tym jedyną innowacją jest oddzielenie trzech pierwszych klas. Lekcje trwają tak długo, jak za stosowne uzna nauczyciel. Mali uczniowie nie nudzą się, nie męczą. "Jedynka" to trzecia kutnowska szkoła, która będzie w spisie przodujących. - Do Klubu należy też sportowa "dziewiątka", w której brakuje miejsca na lśniące, złote puchary zdobyte w zawodach, należy także liceum im. Dąbrowskiego, znakomita placówka, z której łatwo jest wystartować na studia - wylicza Zdzisław Bartol. To on w Kutnie promuje idee Stowarzyszenia. Należy do tych, którzy pamiętaja początki Ruchu. Osiągnięcia były imponujące. - Dzięki naszej aktywności powstało 16.500 miejsc w przedszkolach, 4 tysiące nowych pomieszczeń do nauki w szkołach i 600 mieszkań dla nauczycieli, a wszystko to w małych miejscowościach - mówi. To właśnie wtedy wymyślono konkurs "Zakład pracy pomaga szkole". Nagradzano firmę, która pomagała lokalnej oświacie. Ale w latach 90. trzeba było i przetrwać, i znaleźć nowe pomysły. Zdzisław Bartol właśnie wtedy przeniósł się do Kutna i skupił na edukacji prowincjonalnej. Dziś ze starych idei najlepiej funkcjonuje Klub Przodujących Szkół. O przyjęciu decyduje Rada Klubu, co cztery lata osiągnięcia szkoły są weryfikowane. Trzeba trzymać poziom. Dziś do Klubu należy 160 szkół. Wśród świeżych pomysłów jest wszystko, co można skojarzyć z wejściem do Unii.- W czasie wakacji nauczyciele mogli pojechać na kurs o unijnej oświacie - mówi Teresa Janczak, dyrektor biura Stowarzyszenia. - A inne inicjatywy? Od kilku lat zapraszamy też najzdolniejsze plastycznie dzieci na warsztaty do Doliny Kościeliskiej. Nie można ich oderwać od pracy. Potem organizujemy wystawy. Część prac z pleneru "Motyle - radość dzieci" została przekazana szpitalom pediatrycznym. Inne, tworzone pod hasłem "Reymont kolorem pisany" są ilustracjami do jubileuszowego wydania dzieł Reymonta. - Na trudne czasy bardzo dobra jest akcja "Książki dla bibliotek szkolnych" - dodaje Zdzisław Bartol. - Książki nieodpłatnie przekazywane sa placówkom. Co roku akcja obejmuje nawet tysiąc szkół. W Kutnie zawsze na nią czekamy. Jest dużo szumu i radości.

Szkolny klub europejski

Obozy, konkursy, akcje - okazuje się, że tak naprawdę tego najbardziej brakuje uczniom. Kiedy przestają się nudzić, kiedy mogą rywalizować, jakoś spokojniej i solidniej przechodzą przez szkolne obowiązki. Szczególnie, jeśli nagrodę można odebrać w Warszawie, w Łazienkach. Właśnie rozstrzygnięto ogólnopolski konkurs plastyczny "Wymarzona podróż z LOT-em". Znalazł się sponsor, jest dużo nagród, ale pierwszą otrzymał Sebastian Mikołajczyk, uczeń kutnowskiej "Jedynki", tej właśnie, która przystepuje do Klubu Przodujących Szkół. Jednak ostatnim przebojem Stowarzyszenia są szkolne kluby europejskie. Ich przedstawiciele i wychowawcy spotykają się właśnie w Warszawie na sesji "Młody Polak obywatelem zjednoczonej Europy". Na liście uczestników są uczniowie z najmniejszych miejscowości. Znakomicie zorientowani w tym, co mogą dostać i co mogą dać Unii.



Iwona Konarska

 



(c) 2003 Krajowe Stowarzyszenie Pomocy Szkole  ::  aktualizacja: Paweł&Szymek  ::  web design: epokaY.net